MATKA TEŻ CZŁOWIEK

Welcome 2014!

Mama Kubusia20 comments901 views

Sylwestra spędziłam z rodzicami, ich znajomą i z Kubusiem, tak – jak sobie wymarzyłam. Było dużo buziaków, dużo przytulania. Kubusiowi humor dopisywał prawie przez cały czas. Po raz pierwszy od dawna chętnie pozował do zdjęć. Wieczór spędził, w koszulce którą sama dziś dla niego uszyłam, w pośpiechu. Jest, więc bardzo niedopracowana, zszyta na szybko. Dlaczego? A dlatego, że odkryłam, że Kubuś nie ma w swojej szafie ani jednej czarnej koszulki i postanowiłam to na szybko zmienić. Chwilę wcześniej metodą DIY podrasowałam swój stary top. Efekty możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach.

Kubuś wytrzymał do północy i razem ze mną oglądał pokaz sztucznych ogni w oknie (oczywiście zamkniętym). Wydaje mi się, że bardzo mu się spodobało, obserwował wszystko jak zaczarowany, z wielkim entuzjazmem. Po raz pierwszy nie wypiłam lampki szampana, zwyczajnie nie miałam ochoty… po raz pierwszy popłakałam się podczas składania noworocznych życzeń, kiedy składałam je Kubie. Życzyłam i sobie, i jemu, aby w nowym roku częściej głaskało nas szczęście, abyśmy mieli oboje więcej świętego spokoju i wreszcie byli szczęśliwi. Kubuś słuchał patrząc mi w oczy, po czym dostałam buziaka – to mnie strasznie rozczuliło. Piękniejszego wejścia w nowy rok nie miałam jeszcze nigdy!!! :)

Kubuś zrobił mojej mamie „noworoczny” prezent… nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak… utopił jej telefon w muszli klozetowej… możecie sobie wyobrazić radość mojej mamy… chyba pół godziny szukaliśmy go wszyscy… sygnał był, a nie było słychać dzwonka… wtedy coś mnie tknęło i spojrzałam do muszli… był… niedziałający. Z racji tego, że to nokia, nawet niedotykowa – szybko wylądowała w częściach w ryżu. Liczę, że uda się ją jeszcze uratować. Jakoś mi się miękko zrobiło, tak w ser duchu. Naprawdę mam nadzieję, że 2014 przyniesie nam więcej powodów do radości… żeby jeszcze było miło, dopada mnie gorączka i mimo swetra i bluzy siedzę i się trzęsę… Kubuś od godziny śpi, zaraz dołączę do niego.
A jak Wy spędziliście ten wieczór? Raz jeszcze szczęśliwego 2014, kochani!

20 komentarzy

    1. ;) dzięki .
      wiesz co Kubuś chwilami niby lepiej ,a chwilami wydaje mi się ,że gorzej .choć katar już mu tak nie cieknie ,to zdarzyło mu się parę razy dziś zakaszleć..mój kaszel już się odrywa ,a z drugiej strony znów czuję ,że chyba gorączka nadchodzi ..więc tak średnio .
      pozdrawiamy ;)

  1. Wszystkiego dobrego w tym nowym roku.
    Mamuska ty zdolniacha jestes, ja to jedynie umiem nprasowanke zrobic :P
    ah te dziedzaczki lubia nas zaskakiwac :)

Leave a Response