MATKA TEŻ CZŁOWIEK

Co chciałabym zrobić jeszcze w tym roku?

Mama Kubusia8 comments838 views

Każdy z nas ma marzenia i to one pozwalają nam przetrwać te najtrudniejsze chwile. Dzięki nim możemy wznieść się naprawdę wysoko, a ich realizacja dodaje nam sił. Ty też masz marzenia, prawda?

Każdy z nas o czymś marzy. Niektóre z naszych marzeń są przyziemne i z ich realizacją nie mamy większych problemów. Sprawa ma się nieco gorzej, kiedy wyznaczymy sobie bardziej ambitny cel, do którego dojście może nas kosztować więcej czasu, pracy i sił. Wtedy zdecydowanie łatwiej stracić motywację i odłożyć marzenie na półkę, którą bardzo szybko przykryje gruba warstwa kurzu.

IMG_20160228_125124

IMG_20160228_125116

IMG_20160228_125057

Co chciałabym zrobić jeszcze w tym roku?

Chciałabym spakować walizki i wyjechać. Od tak dawna marzą mi się Mazury. Wiesz, że nigdy tam nie byłam? Z jednej strony marzy mi się drewniany domek w lesie, blisko jeziora. Z drugiej wygodne łóżko w hotelu ze SPA. Jednak chciałabym, aby mimo wszystko w miejscu tym była łączność z cywilizacją – jakiś sklep spożywczy i zasięg w telefonie. Chciałabym wziąć za rękę mojego syna i pokazać mu coś, czego jeszcze nie widział. Zobaczyć jego radość podczas karmienia łabędzi i rzucania kamieni do wody. Chciałabym u boku dwóch najważniejszych dla mnie przedstawicieli płci męskiej zobaczyć coś, czego jeszcze nie widziałam. Odpocząć od codzienności, od problemów, rachunków, gotowania obiadów i sprzątania. Weekend to jednak za mało, czas leci przecież tak szybko. Marzy mi się wyjazd na jakiś tydzień. Wiesz o czym mówię, prawda? Podejrzewam, że taka myśl niejednokrotnie przebiega również przez Twoją głowę.

Wiesz, że od jakichś piętnastu lat nie byłam na basenie? Moje kompleksy w takich sytuacjach biorą górę. Sama myśl o pokazaniu się w stroju kąpielowym w jakimś aqua parku sprawia, że mam ochotę usiąść w kącie i płakać. Naprawdę. Z drugiej strony wiem jednak, że mój syn bardzo chciałby pójść na basen. Nigdy nie był, jedynie zawsze spoglądał z fascynacją przez szybę. Dziś rano zamówiłam strój kąpielowy. Chciałabym przemóc się i pokazać mojemu dziecku jak fajnie można spędzić czas w wodzie. Tym bardziej, że teraz już nie musiałabym martwić się o pieluszkę. Wiem jednak, że takie wyjście kosztowałoby mnie wiele nerwów i odwagi. Walka z kompleksami i pokonywanie własnych barier jest najtrudniejsze. Czasami jednak warto.

IMG_20160228_125217

IMG_20160228_125241

8 komentarzy

  1. Trzymam kciuki, żeby udało Wam się wyjechać. Komu jak komu, ale Waszej trójce się należy. :)

    Ps. Ale Kubulek rooośnie!

  2. Mazury są cudne! Tez pierwszy raz byłam jesienią 2015 i już planuję powrót. Byłam w ramach warsztatów dla mam Jestem SENSualna, a teraz chcę tam zabrać rodzinkę niech i oni nacieszą oko :) Powodzenia w spełnianiu najbardziej szalonych marzeń!

  3. Ja jak co roku mąż o Trójmieście i Helu, uwielbiam tam jeździć!
    Co do basenu, to moja droga idź i nie myśl o wyglądzie wogóle! Uwielbiam mi ludzie się sobie nie przyglądają bo są zajęci relaksem albo własnymi dziećmi. Po za tym warto siebie zaakceptować, to pierwszy krok do szczęścia!

  4. Kocham nasze Polskie morze…tęsknię za nim ogromnie – 5 lat jak mnie tam nie było i co roku na początku powtarzam sobie że pojedziemy. Ostatecznie zawsze nic z tego nie wychodzi bo coś.. A basen? nie ma się nad czym zastanawiać…ja sobie zawsze tłumaczę w takiej sytuacji że idę gdzieś dla siebie, a co z tego że ludzie będą na mnie patrzeć. Niech patrzą…widzą mnie prawdopodobnie pierwszy i ostatni raz bo są dla mnie obcy :) na Mazurach też nigdy nie byłam…może kiedyś? :)

Odpowiedz na „Agata :)Anuluj pisanie odpowiedzi