#PROJEKTREMONT

SPOSOBY NA UDANY SEN

Mama Kubusia3 comments710 views

Masz dość tego, że każdego ranka budzisz się z uczuciem, jakbyś przez całą noc ciężko pracowała? Boli Cię głowa, oczy nie chcą się otworzyć, a plecy zdają się być połamane w każdym możliwym miejscu?


Przez długi czas miałam dokładnie tak samo. Wyczerpana kładłam się do łóżka pewna tego, że za moment ogarnie mnie głęboki sen tylko po to, aby następnie przeleżeć w nim kilkadziesiąt minut przekręcając się z boku na bok. Zawsze podśmiewałam się w duchu z samej siebie, bo po położeniu się do łóżka zdawałam się całkowicie zamieniać się z Kubą rolami. Pełen energii, opowiadał mi bajki, wymyślał plan na następny dzień, dopytywał o różne rzeczy, aby dosłownie w kilka sekund zamilknąć i zasnąć. Z kolei ja z mdlejącymi powiekami, pomimo mojej całej miłości do niego wieczorem marzyłam już tylko o tym, aby wreszcie zasnąć, a ostatecznie zasypiałam długo po nim kręcąc się w łóżku. Brałam do ręki telefon, sprawdzałam co nowego w sieci licząc na to, że ogarnie mnie jakaś silniejsza fala zmęczenia, ale nic z tego!

Najgorzej było latem. Okno otwarte – za głośno, okno zamknięte – za gorąco. Dwie nogi pod kołdrą – za gorąco, dwie nogi na kołdrze – jakoś dziwnie, jedna noga pod kołdrą – o, jest w porządku. Lewy bok nie, na brzuchu nie wygodnie, na plecach boli kręgosłup, więc pozostaje tylko prawy bok i pozycja embrionalna. Koniecznie z jedną nogą na kołdrze. Długo zastanawiałam się, dlaczego tak się dzieje i prawdę mówiąc do dziś nie znalazłam żadnej sensownej odpowiedzi. Udało mi się jednak wyeliminować kilka rzeczy, które jak się okazało miały ogromny wpływ zarówno na moje zasypianie, jak i wstawanie.

Wietrzenie pokoju

O ile latem okno otwarte jest właściwie całą dobą, o tyle zimą wietrzę głównie rano – czasem nawet przez godzinę. Z racji niskich temperatur tak długie wietrzenie pozwala mi zachować uczucie świeżości w pokoju niemal przez cały dzień. I przyznaję się bez bicia – zdarzało mi się zapomnieć o wietrzeniu pokoju przed snem. Od jakiegoś czasu zrobiłam z tego swojego rodzaju rytuał: wychodzę do łazienki, na ten czas otwieram okno i po powrocie je zamykam. Żałuję, że nie wyrobiłam w sobie tego nawyku wcześniej.

Niebieskie światło

Czy w dzisiejszych czasach ktokolwiek wyobraża sobie życie bez laptopa czy chociażby telefonu komórkowego? Być może niektórym przyszłoby to z łatwością, jednak ja miałabym spory problem. Wstaję, kiedy jeszcze Kuba śpi i pierwszym co robię jest przeglądanie telefonu. Kładłam się, kiedy Kuba już spał i przeglądałam telefon. Już zmierzałam w kierunku łóżka, a tu ktoś jeszcze coś napisał, a to na komentarz trzeba odpowiedzieć, a to jeszcze wyczekiwany mejl przyszedł. A, jeszcze Facebook i Instagram! Znasz to? Z pewnością tak. Od jakiegoś czasu staram się wyłączać Wi-Fi jakieś pół godziny przed planowanym pójściem spać. W efekcie tego nie dostaję powiadomień, dioda w telefonie nie świeci, a więc telefon przestaje być już tak kuszącą opcją. Oczywiście zdarza mi się przeglądać coś jeszcze leżąc już w łóżku, ale staram się wyrobić w sobie nawyk odkładania telefonu nieco wcześniej.

Wygodna piżama

Myślisz, że piżama nie ma żadnego wpływu na Twój sen? Ma, ma, ma i jeszcze raz ma, ale ok… Ja też musiałam przekonać się o tym na własnej skórze. Bardzo nie lubię, kiedy podczas snu koszulka podwija mi się do góry, a jeszcze gorzej jest, kiedy robią to nogawki od spodni! Albo, kiedy ciepłe skarpety okazują się być zbyt milutkie, zsuwają się i zimna stopa budzi mnie w środku nocy. Koszmar! I to przed duże K! Dlatego znalazłam sobie piżamę idealną, choć prawdę mówiąc mój strój nocny takowej nie przypomina – a raczej wersję “domową”. A mianowicie – teraz najwygodniej śpi się w koszulce sięgającej do bioder, legginsach z wyższym stanem i założonych na nie skarpetkach. No czad, serio! Nawet jak mi się koszulka podwinie, to tłuszczyk nie jest goły, bo legginsy wysokie! A skarpetka się nie zsuwa, bo ładnie do nogawek legginsów przylega! Bomba!

Dobry materac

Jak wiesz oboje spaliśmy z Kubą na materacach, które otrzymaliśmy w zestawie z piętrowym łóżkiem, które kupiliśmy blisko dwa lata temu.  Napisałam “na materacach”, choć jeśli mam być szczera – ta okropna pianka nie powinna być tak w ogóle nazywana. Na początku było całkiem miło i sympatycznie, jednak z czasem moje problemy z kręgosłupem zaczęły się pogłębiać i do łóżka kładłam się niczym za karę. O ile Kuba (ze względu na swój wiek i wagę) nie miał problemów z tym materaco-podobnym wytworem, tak ja leżąc w łóżku czułam każdą jego deskę. Oglądanie filmów na pozycji leżącej na brzuchu kończyło się drętwieniem ramion. Takie z pewnością nie powinny być materace do spania.

I myślałam, że ten stan będzie trwał już wiecznie, jednak zmieniło się to z chwilą… W której w naszym domu pojawiły się materace PlantPur. Są wykonane z pianki z olejów roślinnych i kokosowych, w efekcie czego są w stu procentach ekologiczne. Pianka termoplastyczna została zastąpiona pianką HR i HD, a całość wykończona jest antybakteryjnym materiałem. Nasze materace pochodzą z linii Life i są grube na.. 20 centymetrów – co możecie zresztą zobaczyć możecie na poniższych zdjęciach. Wybraliśmy twardość H3/H4 – czyli materac średnio twardy z racji tego, że bardzo często śpimy razem.

Kiedy pierwszy raz położyłam się na materacu PlanPur poczułam się naprawdę błogo. Byłam w szoku, że materac w żadnym miejscu nie ugiął się pod moim ciężarem, a mimo to było mi na nim wyjątkowo przyjemnie, wygodnie i komfortowo. Spanie na tym materacu to bardzo pozytywne szaleństwo! Pierwszy raz od wielu miesięcy całe moje ciało leżało na materacu, nie czułam żadnych nierówności. Kiedy leżę na plecach, czuję materac na całej ich długości. Dodatkowo, kiedy siedzę na łóżku z laptopem na kolanach to wreszcie nie czuję pod sobą twardych desek. Oglądanie filmów na brzuchu również stało się bardzo komfortowe. Prawdę mówiąc, jak dotąd nie dostrzegłam w materacach PlantPur żadnych minusów czy też niedogodności związanych z ich użytkowaniem i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jestem w nich po prostu zakochana.

Jeśli zainteresowały Was materace koniecznie odwiedźcie sklep z materacami PlantPur.

3 komentarze

Leave a Response