BIBLIOTEKA MAŁEGO CZŁOWIEKAKONKURSY

CO ZROBIĆ, ABY DZIECKO CHĘTNIE SIĘGAŁO PO KSIĄŻKI? | KONKURS

Mama Kubusia4 comments978 views

Kiedy Kuba był jeszcze mały – szukałam odpowiedzi na te pytanie. Wraz z upływem czasu okazało się ono jednak być jednym z pytań z serii “nie trzeba pytać”. Co zrobić, by dziecko lubiło książki?


Będąc jeszcze w szkole nie lubiłam czytać lektur, ale bardzo chętnie odwiedzałam miejską bibliotekę. Zdarzały się zarówno sytuacje, w których zapominałam oddać książki i musiałam opłacić karę i takie, kiedy książki oddawałam po kilku dniach ku zdziwieniu pani bibliotekarki. Od dziecka lubiłam książki, choć bardziej widoczne było to w czasach gimnazjum. Moje rówieśniczki sięgały po książki z romansami, a ja w tym czasie czytałam wiele książek dotykających psychologii i psychiatrii. Uwielbiałam czytać o różnego rodzaju uzależnieniach, problemach z jedzeniem, o depresji. Być może było tak dlatego, że te problemy dotyczyły mnie na swój sposób bezpośrednio? Nie wiem. Wiem jednak, że wraz z rozwijającym się dzieckiem w moim brzuchu rosło moje pragnienie ku temu, by zarazić go miłością do książek. I to nie byle jakich.

Jak zachęcić dziecko do czytania?

Jak to robisz, że Kuba czyta?

Masz jakiś sposób na to, żeby dziecko wolało książkę od tabletu?

Te pytania wysyłane jest mi poprzez social media średnio raz na kilkanaście dni. Nie jestem kimś wyższym, aby udzielać rad – wielokrotnie powtarzałam i powtarzać będę, że jestem taką samą kobietą, jak wiele z Was. Mimo to, robi mi się bardzo miło, kiedy któraś z czytelniczek pyta mnie o zdanie czy o radę.

Dlaczego Kuba lubi książki?

Widział je od pierwszych dni swojego życia. Początkowo dotykał tych lekko pompowanych z piszczałkami. Potem przekręcane z boku, co by zwierzątko małe do mamy dopasować. Następnie przyszedł czas na Herve Tulleta, który do dziś jest jego ulubionym autorem mimo tego, że Kuba nie potrafi wymówić jego imienia i nazwiska. Po prostu od początku podsuwałam mu te książki pod nos, zaraz obok zabawek. I tak jest do dziś. Oswajałam go z książki odkąd pamiętam i to się opłaciło.

Wiecie, ja nie jestem jedną z mam, które odmawiają dzieciom telewizji, tabletu czy czegokolwiek “nowoczesnego”. Moje dziecko zna chyba wszystkie możliwe sposoby spędzania czasu. Ma swój własny tablet, bo dostał go w prezencie od dziadków – ma kilka swoich ulubionych gier i przegląda sobie bajki na YouTube. I nie, nie ogląda co mu się tylko podoba, bo zna granice. Krew, brzydkie słowa, przemoc = NIE. Kilka razy dziennie pyta mnie widząc jakąś dziwną miniaturkę czy może obejrzeć. Nie zdarzyło się, aby wcisnął coś ot tak, bez wahania. Dlaczego? Bo wytłumaczyłam mu, że w internecie są różne rzeczy.

Raz, dwa, trzy, zaśnij Ty!

Uwielbiam książki dla dzieci z fajnymi ilustracjami. A książka “Raz, dwa, trzy, zaśnij Ty” zdaje się być ilustrowana w sposób, w jaki robiono to za czasów mojego dzieciństwa. Ilustracje są naprawdę cudowne, a treść po prostu mega! Mamo, ile razy zmęczona kładłaś się wreszscie do łóżka, ale mimo wyczerpania nie mogłaś zasnąć i liczyłaś barany? Yhyyyym, znam to! Przerabiam niemal codziennie. Twoje dziecko też ma problem z zaśnięciem po położeniu się do łóżka? Nagle #chcęsiku, #chcępić #zimno, #ciepło, #acomówiłemjakmiałemrok #ailemiałemzabawek i pierdyliard innych rzeczy. A jeśli podsunę Ci pod nos książkę, która pomoże Wam liczyć przed snem?


Konkurs!

Tym razem bawimy się na Facebooku (KLIK) i tam zostawiamy odpowiedzi konkursowe! Powiedz mi, o czym Twoje dziecko najbardziej lubi rozmawiać przed snem. Czy to coś śmiesznego? A może przerażającego? Dla zwycięzcy, którego opowieść skradnie nasze serca przewidziana jest nagroda – książka “Raz, dwa, trzy, zaśnij Ty!”. Bawimy się od dzisiaj, do 14 lutego!

4 komentarze

  1. U nas w domu nie ma problemu z czytaniem, jedyny to ten ze jak Olivier uprze sie na jedna konkretna ksoazke mozemy ja czytac po kilka razy dziennie- ale to szczegół ?

  2. Na szczęście moje dziewczyny bardzo lubią książki <3 Karina jeszcze czytać nie potrafi, ale bardzo chętnie słucha, szczególnie przed spaniem – to taki nasz mały rytuał przed spaniem. Za to starsza, sama wypożycza przeróżne książki i lubi czytać, chociaż idzie jej to ciężko ze względów zdrowotnych niestety.

  3. Tak, najważniejszy jest dobry przykład :) Jeśli dziecko widzi rodziców często pogrążonych w lekturze i podsuwających mu wartościowe książeczki – na pewno samo też chętnie po nie sięgnie i się w nich zakocha :)

Leave a Response