MATKA TEŻ CZŁOWIEK

(NIE)MOŻESZ BYĆ KIM CHCESZ!

Mama Kubusia3 comments884 views

Możesz być kim chcesz, możesz wszystko. Możesz spełnić każde swoje marzenie, ale nie zrobisz tego siedząc na tyłku. Możesz WSZYSTKO, a wszystko jest w Twojej głowie. Nie ma, że się nie da – wszystko się da. Wszystko jest w Tobie. Działaj!


Miałam kilkanaście lat, kiedy powiedziano mi, że mam potencjał i stać mnie na wiele. Mówiono mi, że dokonam w życiu wielu rzeczy, jeśli się postaram. Podobno świetnie grałam na klawiszach, a jeszcze lepiej śpiewałam. Z każdą pochwałą stawiałam sobie poprzeczkę coraz wyżej naprawdę wierząc w to, że COŚ mogę. Miałam wielu przyjaciół, dobre oceny i świetne relacje z rodzicami. Mimo wcześniejszych zapewnień, moich większych starań zaczynałam słyszeć, że stać mnie na więcej. Stawiałam więc niewidzialną poprzeczkę przed samą sobą jeszcze wyżej.
Nie wiedziałam za czym tak naprawdę wzdycham, nie wiedziałam dla kogo i po co się staram, ale część moich czytelników wie, jaki był tego efekt.

Przeczytasz o tym:

Zaczęło się od problemów z odżywianiem, poprzez lekką depresję, a skończyło na kilku próbach samobójczych. Nie kryję tych faktów, ponieważ z tego rodzaju problemami poradziłam sobie już dawno. Pisałam o tym wszystkim nawet na łamach bloga. Dlaczego? Bo nie mam z tym problemu i obecnie jest to dla mnie zamknięty temat, który mimo wszystko wciąż dotyka coraz młodszych ludzi. Po co? Aby pokazać swoją historię i pokazać, że nawet z najgorszego gówna, po którym chodziło się na kolanach można wyjść i stanąć dumnie na dwóch nogach.

Depresja, a rzekome objawy

Kiedy byłam nastolatką – temat depresji był raczej tematem tabu. Nigdzie nie mówiło się o tym głośno, choć z własnych doświadczeń wiedziałam, że było to potrzebne już wtedy. Dziś? Nagle ludzi zaskakuje to, że rzekomo 33% nastolatków ma objawy depresji. Mnie to nie dziwi, ani trochę. Bardziej utwierdzam się w tym, że moje ówczesne przypuszczenia okazały się niestety być trafne.

Wiesz czym różni się człowiek, który naprawdę ma problemy od tego, który tylko udaje, by zwrócić na siebie uwagę? Ten pierwszy będzie radosny i zawsze uśmiechnięty, bardzo chętnie będzie spotykał się ze znajomymi – tylko po to, by UKRYĆ swoje prawdziwe uczucia. Ten drugi będzie całemu światu opowiadać o tym, jak strasznie mu źle i jak cholernie ciężko, ale tylko na pokaz i  tylko po to, by zgromadzić wokół siebie grupę wsparcia, być na topie. Ten pierwszy będzie płakał nocami nie radząc sobie z rzeczywistością i będzie zmęczony noszeniem masek, a ten drugi będzie wieczorami cieszyć się z rosnącej fali popularności.

Na 100% możesz być jedynie NIKIM

W dzisiejszych czasach, kiedy niestety nie jestem już nastolatką – a w tym roku skończę 29 lat – zauważyłam jedno, bardzo złe zjawisko, z jakim spotykamy się na co dzień. Nieważne czy przeglądasz Facebooka, Instagram czy po prostu mówiąc ogólnikowo “sieć” – ZAWSZE trafisz na jakiegoś kołcza, który Ci cholera powie, że możesz wszystko. On Ci powie, że od Ciebie zależy to, kim będziesz i jak potoczy się Twoje życie. I że niby od Ciebie kuźwa zależy, gdzie będziesz pracować, ile zarabiać, gdzie mieszkać.  A dodatkowo powie Ci, że on zna sposób i chętnie Ci pomoże. Tak, ku*wa, on jedyny, wybrany jakiś powie Ci, jak masz żyć, co masz robić i jeść, z kimś się zadawać, gdzie pracować, a za to wszystko… zapłacisz najwyżej kilkaset złotych od ręki. Oho, chyba, że promocja będzie, to może trzydzieści procent mniej, wow! Jednak pamiętaj, on jest jedyny, najlepszy i wie najwięcej… Szkoda tylko, że takich jak on są miliony. I szkoda, że ludzie wciąż się na to nabierają.

Wiecie, między dennym kołczingiem, a prawdziwymi coach’ami z różnych dziedzin jest mega przepaść. Ci pierwsi są zazwyczaj samozwańczymi egoistami, dla których liczy się hajs i wmawianie ludziom ciemnoty. Za konsekwencje z pewnością nie biorą odpowiedzialności. Ci drudzy pokończyli szkoły w danej dziedzinie, mają wiedzę, tylko wiesz, oni nie powiedzą Ci JAK żyć i co koniecznie musisz zrobić / zmienić, a powiedzą, jak MOŻESZ coś wypracować i pomóc sobie i swoich talentom, by osiągnąć sukces. WIDZISZ RÓŻNICĘ?

I Ci pierwsi będą nagadywać Ci, kim to Ty nie jesteś, że jestem wielką cholera panią swojego losu, że wszystko w Twoich rękach, że jak chcesz to dasz radę i co tylko. A wiesz, jaka jest prawda? Na sto procent, możesz jedynie być nikim. Dlaczego? NIE MA RECEPTY NA SUKCES.

Odwiedź kobietę, która wychowała się w niestety patologicznej rodzinie i powiedz jej, że mimo tego, że ledwo wiąże koniec z końcem – to jeśli zechce, zarobi miliony. Idź i powiedz dziecku choremu na down’a, że wyzdrowieje, bo przecież wszystko w jego rękach i wszystko jest w nim. Idź i powiedz matce, którą bije mąż… Powiedz nastolatce przed próbą samobójczą… Idź, powiedz i zamarz im rzeczywistość na poczet tego wcale nie darmowego pieprzenia, że MOGĄ WSZYSTKO. A potem weź za ODPOWIEDZIALNOŚĆ!

Prawda jest niestety taka, że GÓWNO cholera mogą, nie wszystko się da, nie wszystko jest dla każdego. Nie każdy z nas ma takie same możliwości, układy i znajomości. Nie i koniec. Ale wmówi im się, że mogą wszystko, że zmienią swoje życie, a kiedy spotkają się z porażką, to nie ma już tej wyciągniętej do nich ręki. Zniknęła nagle, ciekawe dlaczego?

Depresja nie jest fanaberią

Ludziom mówi się, kim mogą być i kim mogliby być, gdyby tylko chcieli i ruszyli swoje cztery litery z miejsca. Wmawia im się, że mogą wszystko, że świat stoi dla nich otworem. Niestety w tym przypadku (jak i w wielu innych) generalizowanie nie powinno mieć miejsca. Wychodzimy z różnych rodzin i środowisk, mamy totalnie różne doświadczenia. Kontynuując, mamy totalnie różne możliwości. Dziecko wychowane w “słabej” rodzinie nie ma takich możliwości, co dziecko bogatych rodziców z wysoką pozycją. Owszem, dzięki swojej pracy może kiedy uda mu się przebić, ale nie ma takich samych szans na starcie. I kiedy sobie to uświadomi, jest źle.

Czuje się nikim, czuje się gorszy, niepotrzebny i niechciany. Czuje się przysłowiowym wrzodem na dupie i mimo tego, że stara się i stawia sobie poprzeczki coraz wyżej i nie udaje mu się – wreszcie czuje się NIKIM.

Początkowo nie mówi o tym nikomu i robi dobrą minę do złej gry. Jest super znajomym, przyjaciółką i ma uśmiech jak z katalogu. Zawsze wszystkich rozbawia i ma świetne rady na wszystko, których jednocześnie nie potrafi wprowadzić do własnego życia. Popada w smutek coraz głębiej, ale wciąż idealnie go maskuje. Próbuje ogarnąć to wszystko, mimo niepowodzeń, ale życie wciąż rzuca zaskakujące kłody pod nogi. Udaje szczęśliwą osobą, ale w pewnym momencie uświadamia sobie, że przez ten uśmiech – nikt nie pyta “co słychać?”, “czy wszystko w porządku u Ciebie?“. Czuje się coraz gorzej ze samą sobą, ale nikomu o tym nie mówi – wstyd, bo przecież nic takiego się nie dzieje, prawda? Ciągle słyszy o tym, jak to inni mają gorzej. Zaczyna się głodzić, co maskuje szerszymi ubraniami. Zaczyna się okaleczać zasłaniając to dłuższymi rękawami. Pewnego dnia nie wytrzymuje presji swojej i otoczenia i poddaje się. Nagle znika. I wtedy wszyscy zdziwieni, nikt nic nie wiedział, nikt nic nie słyszał, nikt nic nie wie. I nagle śmiechy kuźwa na sali. Ona i depresja? Hahaha, dobre sobie.

I NIE, NIE MOŻESZ BYĆ KIM CHCESZ.

Polecam Ci też wpis:

BLIZNY PO SAMOOKALECZANIU – CZY JEST SIĘ CZEGO WSTYDZIĆ?

3 komentarze

  1. Mocne, ale prawdziwe. Zgadzam się z Tobą bardzo. Ja jeszcze widzę inne niepokojące zjawisko – karmienie dziecka pochwałami, które tylko sprawiają, że chce ich więcej i więcej. Docenianie, zauważanie – tak, ale wychwalanie, ochy achy i inne super, przyprawiają mnie o ból głowy

  2. Zgadzam się z każdym słowem! Też mam za sobą ED, do tej pory towarzyszą mi różne zmory i demony z czasów nastoletnich. Nienawidzę coachingu – i uważam go (w większości przypadków) za totalne pranie mózgu, obliczone na kasę. “Możesz być, kim chcesz” – to typowe sranie w banie. Nie wszystko zależy od nas – wiele również od innych ludzi i całego mnóstwa zewnętrznych okoliczności . Mam nawet w roboczych post na podobny temat. Do tej pory trochę obawiałam się go publikować – ale chyba mnie zmotywowałaś.

    1. Dokładnie, Karola – ja akurat wolę inne powiedzenie, które sama sobie wymyśliłam: “NIE MOŻESZ BYĆ KIM CHCESZ, ALE TO NIE OZNACZA, ŻE NIE MOŻESZ ZROBIĆ WSZYSTKIEGO”. ;)

Leave a Response