PARENTING

KIESZONKOWE – KIEDY I ILE?

Mama Kubusia2 comments918 views

Czy jest jakiś magiczny próg wiekowy, po przekroczeniu którego dziecko powinno zacząć otrzymywać kieszonkowe? Jest jakiś idealny moment, by zacząć to robić? I jak często? Od jakiej kwoty zacząć? 


Kieszonkowe dla dziecka

Temat pieniędzy i ich wartości nie jest w żaden sposób obcy dla mojego dziecka – poruszamy go odkąd tylko pamiętam zarówno przy mniejszych, jak i większych zakupach. W związku z tym Kuba jest świadomy tego, że czasem pieniędzy ma się więcej, a innym razem mniej i wtedy nie na wszystko możemy sobie pozwolić. Kiedy idąc do sklepu mówię mu, że ma jakąś określoną kwotę, za którą będzie mógł coś sobie wybrać – dokładnie analizuje ceny (przykładowo próbuje obliczyć czy bardziej opłaca mu się kupić dwie paczuszki czekoladek czy jedną paczkę czekoladowych cukierków). W sytuacji, w której dostanie większą sumę pieniędzy (od kogoś z rodziny przy jakiejś okazji), to robiąc zakupy również liczy ile wyda, a ile jeszcze mu zostanie. I tutaj muszę powiedzieć, że zaskoczył mnie jakiś czas temu, kiedy podczas “własnych” zakupów stwierdził, że podoba mu się bluza z Myszką Miki i chętnie ją kupi, bo przyda mu się bardziej niż czekoladki czy ciastolina. Zaznaczę tutaj może jeszcze, że wszystkie pieniądze mojego dziecka są pieniędzmi mojego dziecka. Kiedy dostanie większą sumę w prezencie – całą kwotę przeznacza na siebie. Mówię o tym, bo ostatnio natknęłam się w sieci na pytanie pewnej mamy – czy skoro dziecko dostało stówkę od dziadka, to jeśli ona weźmie z tego połowę, a drugą połowę pozwoli wydać dziecku na co chce, no to czy będzie w porządku. Moim zdaniem NIE, nie będzie w porządku. To dziecko dostało te pieniądze.

Ja (poza byciem Wróżką Zębuszką) od czasu do czasu daję Kubie jakieś pieniądze (mniejsze lub większe), ale zazwyczaj bywa po prostu tak, że kiedy ma na coś ochotę czy coś mu się spodoba, a ja mam możliwość to kupujemy. Nad tematem ewentualnego kieszonkowego pierwszy raz rozmyślałam przed piątymi urodzinami Kuby, jednak uznałam wtedy, że jednak nieco na to za szybko. Aktualnie Kuba ma swoją skarbonkę z interaktywną pandą i do niej wrzuca jakieś drobne, a kiedy uzbiera się jakaś konkretniejsza suma – wymieniamy pieniądze na jakieś słodycze czy inne, małe zachcianki.

Plusy kieszonkowego dla dziecka

  • Dziecko może świadomie przeznaczać pieniądze na swoje przyjemności.
  • Uczy się planowania.
  • Poznaje konsekwencje swoich decyzji.
  • Ma możliwość nauczenia się oszczędzania.

Od kiedy kieszonkowe?

Jakiś czas temu ponownie zaczęłam myśleć o kieszonkowym dla Kuby i wreszcie udało mi się znaleźć jakiś sensowny punkt zaczepienia w temacie. Jak dobrze wiecie Kuba od września idzie do zerówki – i tak, to będzie moment, w którym moje dziecko zacznie dostawać niewielkie kieszonkowe. W ten sposób będzie mógł uzbierać sobie na zabawkę, o której usłyszy w szkole, lub po prostu wydać pieniądze na to, na co będzie miał ochotę. Kusi mnie jednak, by zacząć dawać mu kieszonkowe już od wakacji – wiadomo, że te wszystkie wakacyjne atrakcje kuszą i tym sposobem nauczyłby się, że wszystko kosztuje i pieniądze należy wydawać rozsądnie.

Ile kieszonkowego dla sześciolatka?

Przyznam, że ciężko mi tutaj podjąć jakąkolwiek decyzję. Waham się między 5-10 złotymi tygodniowo, z racji tego, że przecież takie dziecko nie ponosi żadnych kosztów swojego utrzymania, a wszystko czego potrzebuje zapewniam mu ja. Oczywiście nie oznacza to, że raz na jakiś czas nie mógłby dostać większej sumy, jednak taka kwota wydaje mi się najbardziej sensowna. Nie jest niska, a wraz z upływem czasu (i jakiegoś fajnego planu zakupu czegoś większego) zawsze będzie można ją podwyższyć.

2 komentarze

  1. Bardzo wartościowy wpis. Sama zastanawiałam się, kiedy zacząć dawać dziecku kieszonkowe. Moje dziecko ma 4 lata i uważam, że to za wcześnie. Powodzenia dla Kubusia w oszczędzaniu :)

Leave a Response